Strona 10
rali cło, jeśli żydzi usunięci zostaną, którzy naszych srodze ponieważają, i ustnie i czynem obniżając ich.
Wybrał się tedy opat z Wrocławia w poselstwie do Polski 1. listopada w samo południe, a po dwuch noclegach lnianych (1) w Szląsku, 3. list. przejechawszy przez granicę polską z rana stanął w Ostrzeszowie; ztamtąd puścił się do Grabowa, starostwa p. Marcina Zareby, gdzie przenocował. Drugi nocleg w Polsce miał nazajutrz 4. w Sieradzu; stąd przybył 5. do Szadka, gdzie niedawno zabito 50 ludzi, a przenocowawszy w m. Lutomierzu, 6. śniadanie zjadł w Zgierzu, mieńcie niedawno temu nawiedzonem wielkim pożarem; tam go przywitał Maciej Rokicki sługa kasztelana gnieźnieńskiego Jędrzeja Przyjemskiego. Zajechawszy na nocleg do miasta Strykowa 7. stanął w Łowiczu, mieście znakomitem (civitatem amplam), własności arcybiskupów prymasów, gdzie miał zastać swego kolegę p. Jana z Kochcic Kochtyckiego, który zaś nietylko nie zjechał do Łowicza, ale nawet wcale nie przybył do Polski, tak że opat. sam sprawować musiał poselstwo. Pomieniony Maciej Rokicki zaprowadził posła szląskiego do domu ks. Baranowskiego, proboszcza miejscowego. Przez cały następny dzień zostając w Łowiczu, opat na śniadanie zaprosił do siebie p. Mateusza Saxa, Szlązaka z Nisy, kanclerza i notaryusza łowickiego. 9. rano opuściwszy Łowicz, minąwszy Sochaczew na noc przyjechał do Błonia. Tamże doczekawszy się 12. kursora królewskiego, Macieja Heira, który dla opata przywiózł listy wierzytelne, instrukcyą, i inne papiery, co żywo ruszył ku Warszawie, gdzie stanął na trzecią godzinę. Przed samem miastem przyjmował poselstwo szląskie, wysłany na spotkanie jego, p. Jędrzej z Ponęt owa Ponętowski, sędzia marszałkowski; tenże zaprowadził opata z orszakiem swoim do gospody na przedmieściu, w której niegdyś mieszkał także biskup wrocławski Andrzej, gdy r. 1590 odprawiał poselstwo do Polski. Niebawem poseł szląski oznajmić kazał o przyjeździe swoim p. Zygmuntowi Myszkowskiemu, margrabi mirowskiemu, marszałkowi wielkiemu koronnemu, staroście korczyńskiemu
---------------
(1) Z łacińskiego dzienniczka czyli opisu podróży przew. sufragana wrocławskiego, posła króla jmci węgierskiego i czeskiego Macieja do króla jmci polskiego, z Wrocławia do Warszawy. (Ręk. )
itd, i Mikołajowi z Podhajec Wolskiemu, marszałkowi nadwornemu koronnemu, a poświeciwszy dzień następny odpoczynkowi, 14. przyjmował u siebie p. starosty Zurębę i wspomnianego Ponętowskiego. Poczem przez sekretarza swego Karola Bernicza i marszałku dworu swego Jerzego Kremera zawiadomił kanclerza koronnego Wawrzyńca Gębickiego biskupa władysławskiego i pomorskiego o przybyciu swojem, i przesyłając mu list swój wierzytelny upraszał go o wyjednanie sobie posłuchania w obec wszystkiej rzeczypospolitej. Natychmiast tez kanclerz koronny przysłał do posła szląskiego dworzan swoich, którzy przywitawszy pana oratora króla jmci czeskiego i węgierskiego, oświadczyli rnu, że dopiero za kilka dni bedzie mógł mieć audyencyi, bo teraz są zatrudnieni sprawą lenna pruskiego. — Jakoż dnia 15. przybył elektor brandenburski, Jan Zygmunt, który umiał sobie uskarbić króla Zygmunta 311. i doradźców jego, przeważny wpływ wywierających na sprawy publiczne. Na błoniach przed Warszawą uroczyście przyjmował nadjeżdżającego elektora z licznym orszakiem, królu Zygmunt otoczony wspaniałym pocztem panów polskich. Po prawic}' król jechał elektor, po lewej stronie królewicz Władysław. Wprowadzono elektora do pałacu ujazdowskiego.
Tegoż dnia przyszedł (1) do posła szląskiego p. Mikołaj Wolski, a składając ukłony służby swe zalecał w łuskej najjaśniejszego królu jmci węgierskiego i czeskiego, wszelką możliwą przyobiecując pomoc. Poseł szląski, znając doskonale panu marszałka nadwornego, jako szczerze przywiązanego do najj. domu austryackiego, poufnie i otwarcie z nim rozmawiał o tem, co, jak wiadomo, król węgierski posłowi poruczył względem Siedmiogrodu. Żądał bowiem król Maciej od króla Zygmunta, żeby mu przysłał kilka tysięcy wojska polskiego na pomoc przeciwko wojewodzie siedmiogrodzkiemu Gabryelowi Batoremu, który, jak król węgierski się użalał, ziemie i łudzi jego nawiedza po nieprzyjacielsku. Wolski zaś odpowiedział posłowi szląskiemu, że szczerze traktując z Cezarem Gullusem,
---------------
(1) Z listu lacińskiego, który poseł szląski 15. list. z Warszawy pisał do kanclerza węgierskiego, pana Krenberga.