Strona 11
przysłanym od króla węgierskiego do Polski, usilnie popierał interes króla Macieja nietylko u królu Zygmunta ale i u panów polskich. Gallus atoli nic chciał, jak on (Wolski) mu radził, co najspieszniej powracać taż sama drogą do króla węgierskiego, kędy przybył do Polski, lecz oświadczył, że wrócić zechce przez Multany. A lubo to zrazu wszystkim bardzo podejrzana wydawało się rzeczą, naostatek jednak dozwolono mu wolnego przejazdu, tem bardziej że przysiągł iż nic nic uczyni przeciwko królowi Jmci polskiemu i koronie polskiej. Lecz mimo to; namawiał Mołdawian, aby królowi węgierskiemu przysięgali na wierność i poddawali się pod rządy jego. O to wielkie hałasy w Polsce powstały. Później król węgierski przysłał Hejdela. Z nim Wolski także konferował, a gdyby wszystko tak, jak umówiono, zostało wykonanem, stanęłoby między królami polskim a węgierskim mocne przymierze. Listy także wyprawił do króla węgierskiego, atoli cała sprawa spełzła na niczem. Bo ani Hejdel ani kto mszy, dobrze o wszystkiem zaznajomiony, według umowy, nic zjawił się tu ani przed rozpoczęciem sejmu, ani w pierwszych dniach jego. Wolski zaś już przysposobi! umysły panów senatorów, a wszystkoby pomyślny otrzymało skutek. Lecz nic nie czyniono ze strony króla węgierskiego. A lubo tu już są senatorowie obu narodów, polscy i litewscy, król jednak, lubo ma szczerą wolą, z senatem samym nic nic może stanowić o daniu posiłków, gdyż rzecz tak wielkiej wagi winna być roztrząsana w obec całej rzeczypospolitej. — Poseł szląski wprawdzie uniewinniał, o ile możności, króla Macieja, przekładając że dla rozlicznych trudów, jakie napotykał przy objęciu rządów czeskich i dla hołdu złożonego w Wrocławiu przez książąt i stany szląskie, zniewolony był poniechać innych spraw. Atoli to wszystko nie trafiło do przekonania Wolskiego, bo utrzymywał, iż przedewszystkiem król węgierski powinien był zakończyć sprawę, przez posła Hejdela z ramienia jego rozpoczętą w Warszawie. Naostatek zaś Wolski radził posłowi szląskiemu, żeby niektórym panom polskim doręczając swój list wierzytelny, usilnie nakłaniał ich, by gwoli dobremu sąsiedztwu, kilku tysięcy wojska polskiego posiano królowi węgierskiemu na pomoc; nakoniec król jmć Zygmunt obmyśli śro-
dki, przez jakie pokój stanie między królem węgierskim a Batorym, boby Batory później mógł nawet państwom króla Jmci polskiego być niebezpiecznym.
Słuchając rady Wolskiego, poseł króla Macieja rozesłał list swój wierzytelny panom w ówczesnych okolicznościach największe znaczenie i wpływ u króla Zygmunta mającym a domowi nustryackiemu przychylnym, jako to Franciszkowi Simonecie biskupowi fulginackiemu, nuncyuszowi apostolskiemu, Stanisławowi Żółkiewskiemu wojewodzie kijowskiemu i hetmanowi wielkiemu koronnemu, Szczęsnemu Kryskiemu podkanclerzemu kor., Janowi z Ostroroga wojewodzie poznańskiemu, Marcinowi Szyszkowskiemu biskupowi płockiemu, Lwowi Sapieże kanclerzowi w. litewskiemu i marszałkowi dworu królowej Jmci, Krzysztofowi Monwid Dorostohajskiemu marszałkowi w. litewskiewu, Wojciechowi Baranowskiemu arcybiskupowi gnieźnieńskiemu. Do ówczesnych stronników polskich domu austryackiego należał także Adam (1) Sędziwoj Czarnkowski, wojewoda łęczycki i jenerał wielkopolski, który przez Ponętowskiego (2) upraszał posła szląskiego, aby mu przesłał listy króla węgierskiego i czeskiego, dodając że przez umyślnego kursora wyprawi odpowiedź do króla Macieja.
Nazajutrz, tj. 10. list., elektor brandenburski przyklęknąwszy przed królem polskim, siedzącym na tronie wzniesionym w pobliżu kościoła bernardyńskiego, publicznie i uroczyście składając hołd królowi polskiemu, odebrał od niego lennem prawem księstwo pruskie; poczem wspaniały obiad da! król lennikowi swemu, który następnego dnia, t j. 17. do pałacu ujazdowskiego na ucztę zaprosił króla i znakomi-
---------------
(1) O tym Adamie Czarnkowskim, nieodrodnym synu Wojciecha, byłego jenerała wielkopolskiego, przesławnego jurgieltnika rakuskiego, pisze Niesiecki (III. 219): "w radach przezoru wielkiego, który i postronni w nim sobie szanowali: dla tego cesarz przez Karolu arcyksięcia Austryi jego rady w ciężkim Jakimś interesie szukał, a drugi raz przez list się rodził, ale że go już żywego nie zastał, list nazad cesarzowi odesłany, "
(2) Andrzej Ponętowski, zdaje się dworzanin królewski, do szczególnych poruczeń używany przez Zygmunta III., w trzech łacińskich autografach do posła króla Macieja pisanych, które czytałem, podpisywał się: Andreas Ponetowski do Pono. (także Ponetof) in Attendorf Coinitiorum Rcgni ot Aulo Causnrum Jndex (takżo comitiorum genoralium Judex, albo Comiliorum Rug. Sups. Index). Jakoż byt on panem na Attendorfie czyli właścicielem wsi po polsku Drężyna, już wówczas po niemiecku Atendorf zwanej. położonej obecnie w w. ks, pozn., powiecie i okręgu wschowskim.