Strona 18
karano (1) występnych, szkód nie wynagrodzono, ani zabranych rzeczy nic wrócono. — Poseł na to odpowiedział, że król Maciej to wszystko uskuteczni, mianowicie wyjedna, aby klasztór z pod narzuconej sobie opieki magistratu wrocławskiego uwolnionym został.
Potem przełożyli posłowi prośbę jw. Zygmunta Myszkowskiego, margrabi wirowskiego, marsz. w. kor., o przywrócenie przywileju nadanego mu od cesarza Rudolfa, a niedawno mu odjętego, mocą którego wolno mu było przywozić wino węgierskie na swoja potrzebę bez opłaceniu cła w państwach cesarskich. — Upewniać kazał poseł królu Macieja pana margrabiego, że prośba jego niewątpliwie spełnioną zostanie.
Naostatek przedstawili kanclerz i marszałek nadworny iż pan Kazanowski, jeden z najprzedniejszych sług króla Jmci polskiego, niegdyś pozbawiony całego majątku swego w Wrocławiu, gdy dotąd nigdzie sprawiedliwości dojść niemógł ku odzyskaniu własności swojej, chce koniecznie poszukiwać odwetu. Na to poseł szląski odrzekł, że w tych niespokojnościach od lat kilku w Szląsku trwających nie tak ściśle można było sprawiedliwości wymierzać. Z największą tedy pewnością przyrzekł im, że najj. król Maciej wysadzi kommissarzy, którzy wezwawszy p. Kazanowskiego do stawienia się, nieomylnie wymierzą mu sprawiedliwość.
Nazajutrz, t j. 25., poseł szląski wyjechawszy z Warszawy, o milę za miastem spotkał cara moskiewskiego (2) Wasyla Szujskiego i dwóch braci jego, wziętych w niewolę przez hetmana Żołkiewskiego.
1. grudnia opat Jerzy Scultetus powrócił do Wrocławia,
-----------------------------
(1) Pospólstwo wrocławskie, nieustannie drażnione precz dominiknnów, pod przeorem Abrahamem Bzuwskim z Polski uprowadzonych do klasztoru S. Wojciecha, w samo boże narodzenie r. 1608, wyłamawszy drzwi, wpadło do kościoła i klasztoru, i straszliwego narobiło spustoszenia. Nadbiegła straż miejska, i lud rozhukany wypędziła z kościoła. Rada miejska rozpocząwszy śledztwo, winowajców ukarali i wiole pokradzionych rzeczy wróciła dominikanom. Kłótliwy Bzowski, który się r. 160!) wyniósł z Wrocławia, wydał pismo, pełno kłamstw, dotyczące owego wypadku p. t. Tragnedia Vnitislaviensis. — O tem zdarzeniu obszernie pisze naoczny świadek.. Mikołaj Pol w rocznikach miasta Wrocławiu V, 65 — 73.
(2) Tych jeńców przez Żółkiewskiego przedstawionych na sejmie warszawskim 26go paźdz. 1611, król Zygmunt odesłał do zaniku gostyńskiego.
a skutkiem poselstwa jego było, że po długich zabiegach i usiłowaniach czesko -szląsko- austryackich i korowodach polskich r. 1613 stanęło wieczyste przymierze między królem Zygmuntem a cesarzem Maciejem jako i między ich państwami, które Zygmunt w Warszawie a Maciej w Budzie jednegoż dnia, 23 marca, podpisali.