Strona 33
przydano królowi lub hetmanowi wielkiemu radę z 12 posłów i 6 senatorów. Rada ta szczególniej ma przestrzegać, najprzód aby pułkownikami mianowano tylko pewna liczbę krajowców i cudzoziemców, zapobiegając tem, aby większa liczba cudzoziemców nie stawała się podejrzaną rzpltej. Powtóre, wolno tyle tylko zaciągać wojska, na ile pobór i kontrybucją uchwalono, by żołnierze dla niedostatku pieniędzy będąc niepłatni, nie konfederowali się, ani sami, jak przedtem bywało, zapłaty swojej nie wyciągali z kraju. Potrzecie, a ku dobru kraju, skoro Pan Bóg użyczy im pokoju z Turkiem i wojna się skończy, wojsko ma być zwinięte, wywiedzione z kraju, nie zaś rozprowadzane na załogi ani po stacyach rozkładane, ani bynajmniej nie wyprawiane zagranicznym mocarzom na pomoc.
2. grudnia Dornawius będąc u księcia Krzysztofa Radziwiłła, hetmana poln. lit, oddał mu list swój wierzytelny; ten zaś czynił mu dobre przyrzeczeniu. Cały ten dzień strawili posłowie szląscy od rana do wieczora na krzątaniu się koło audyencyi. Do arcybiskupa gnież., biskupa krakowskiego i marszałka w. kor. pisali listy treści następującej: "Odkąd przyszliśmy na to miejsce odległe od miasta, nic nie było nam pilniejszego, jeno wyjednywać od króla jmci, żeby nam jak najprędzej dać raczył posłuchanie w obec senatorów i posłów ziemskich. A to nie w inszym celu udał się Dornawius do w. w., i przełożywszy summę poselstwa, usilnie prosił w. w., abyśmy słuchani byli od króla jmci, senatorów i posłów ziemskich. Czyniąc to rozumiemy, żeśmy powinność swoją spełnili. Jeśli zaś j. kr. jmć łaskawie nie przyjmie tego naszego sposobu działania, prosimy w. w., abyś, znając naszą skromność i jawne poważanie j. kr. jmci, łaskę królewską nam zjednał gwoli audyencyi. A jeśliśmy w czem uchybili nie przestrzegając tytułów i ceremonij, to się to bynajmniej nie stało za naszą wiedzą i rozmyślnie; a jeśli się coś takiego stało, to bez najmniejszej ujmy dla króla jmci i rzpltej, owszem j. król. mć osiągnie króla Jmci godną i zaszczytną chwałę, jeśli nam ludziom zagranicznym, prosto i szczerze czyniącym, lubo może nieco zbłądziliśmy, przebaczyć raczy i t. d.
Dochodziły też posłów szląskich coraz smutniejsze wia-
domości, że nietylko Pragę wzięto, ale całe królestwo czeskie siła. oręża podbito pod moc cesarska i przynaglono przysiądz na wierność także królowi hiszpańskiemu. Kozacy (1), mówiono im, wracają do Polski, ponieważ cesarz w zdobytych krajach dłużej wojska nie potrzebuje. Elektor saski trzyma nietylko oboje Łużyce, ale i księstwo głogowskie; margrabia pobity na głowę cofnął się ku Wrocławiowi; Spinola opanował miasto Heidelberg i cały Fale; króla węgierskiego podobno ubił hajduk; Brzetysława (Pressburg) opanowana przez cesarza; król czeski już uciekł i zrzekł się korony; Szlązacy już nie są. udzielne, jako przedtem, wolne stany, przeto niemożna się z nimi wdawać w żadne rokowania.
Nowinom tym zaprzeczali posłowie szląscy, poczytując je za pogłoski nieuzasadnione. Nadto oświadczyli, że oni, chwała Bogu, jeszcze wolne stany, że, choćby też zmiana jaka nastąpiła w głowie i rządzących ziemiami ich — co się jednak dotąd nie stało, aniby się tego niemożna obawiać — wszelako traktaty z stanami tych królestw zawarte, nie sa zniesione, ponieważ, lubo się poddali, rzeczpospolita jednak ocalona. Przeto, a szczególniej za pomocą przyjaciół swoich pomiędzy senatorami i posłami ziemskimi, oraz przez swoje stateczne odwoływanie się do prawa narodów i oświadczenie, że zaniesą ostrą protestacyą, jaką cały świat uzna za słuszną — otrzymali nakoniec, iż zezwolono na posłuchanie i naznaczono im je jutro na godzinę 11ta ale tylko przed senatorami i rzecząpospolitą, bo król dla osobistych związków z cesarzem i domem austryackim nie może być na takim akcie.
Radziby mieli audyencya także u króla, aby swoje poselstwo zupełnie odprawić, a lubo sami zarzucali, że takie osobiste traktaty króla z cesarzem lub z domem austryackim, jako bez wiedzy i przyzwolenia ziem zawarte, sa. to tylko pry-
---------------------
(1) Hrabia Buquoi, jenerał austryacki, po bitwie pod Białą Górą, rozpuścił żołnierzy polskich i kozaków, nie zapłaciwszy im żołdu. Ci tedy 20 szczętem spustoszyli czeskie powiaty: kralewohradzki, chrudymski, czasławski, i część Moraw. Mieczem i ogniem grassowali, póki większa część mieszkańców nie padła trupem, lub po lasach i górach nie wyginęła z głodu i od zimna. Podobnież broili i po dolnym Szląsku, n. p. w księstwach jaworskiem i lignickiem, którędy ciągneli. Wszystkie księgi kościelne owych powiatów opowiadają o okrucieństwach, jakich się dopuściły na Judu wiejskim hufce kozackie, wracające do Polski. W Hartmansdorfie, Mittelaui sąsiednich wsiach kozacy wyrznęli 150 ludzi; ale i Szlązacy ubili wielu kozaków. —