Strona 36
kryminalny lub cywilny, jak to przepisują same słowa naszego przymierza, zwanego kompaktatami. Słusznego tego warunku, wiemy dostatecznie, nie odrzuci j. kr. mć, który nierównie sobie w pobliżu ma sprawiedliwość umiarkowaną dobrotliwością, jaka według mniemania starożytnych Rzymian i Greków w niebiesiech obok Jowisza zasiada. Ztąd pozwalamy sobie mieć mocne przeświadczenie, że w tak zacnem i czystem sercu j. kr. mci nic żółci ni zawiści ni złości, jeśliby kiedy tam coś takiego było, przeciwko narodowi naszemu nie pozostanie, gdyż to już od dawna uchyliła dobrotliwość godna królów. Dobrotliwość o żadne niebezpieczeństwo nie przyprawia szczytności, żadnej ujmy nie sprawi majestatowi. Mamy też co powiedzieć o najeździe, jaki niesworni żołnierze ze Szląska do Polski uczynili w zesztem lecie. Czyn sami przyznajemy i ubolewamy też nad nim. Jaki zaś należy wydać sąd o całej tej sprawie, chciejcie to sprawiedliwie rozważać. Wszak Szlązaków obwiniać o to ani potępiać nie można. Albowiem ci, którzy wpadli do Polski, byli to z hufców morawskich, nie zaś z pod chorągwi szląskich ani namówieni przez Szlązaków. Obecnie zaś reprezentując także. Morawian, rzekniemy, że i tych potępiać nie wypada, bo swawolna ta lekkość skora do najazdów zdarzyła się zupełnie bez wiedzy stanów, nawet wszystkie stany srodze rozgniewane były o tak niegodziwy postępek. Ani samych dowódzców żołnierzy oskarżać nie trzeba, jakoby mniej przezornie i otwarcie z sąsiednimi Polakami postąpili. Bo gdy po zwinięciu stanowisk pogranicze polskie opuszczają ci wszyscy, którzy kozakom napadania -ziem naszych wzbraniali, a dowódzcy szli naprzód, wtenczas cichaczem kilka kompanij morawskich, odłączywszy się od innych, nazad się wraca do Polski na rabunek bieżąc. Niechciejcie wierzyć, żeby to się stało przy oklaskach morawskiego i naszego narodu. Bynajmniej. Pozna j. kr. mć, poznacie i wy dostojni panowie, Morawian pomstę i słuszną surowość nad winowajcami najezdniczymi wykonaną, z pomiędzy których 20 (karcić albowiem wszystkich nie podobna) częścią na ciężkie więzienie częścią na śmierć wskazali. Tak uczynili Morawianie. Jeśli się zaś to wam wyda niedostatecznemi co, my bynajmniej nie wierzymy, dalej tedy, powołajcie sprawę całą przed kraty sę-
dziów lub kommissarzy, przez te środki, jakie w paktach między temi sprzymierzonemi królestwami zawartych jasnemi słowy obopólnie ustanowiono. Sami więc pogotowiu to podając, tuszymy sobie iż w tem królestwie mieć będziemy sprawiedliwych oceniaczy, i że Szlązacy ni Morawianie nadal nie będą wystawieni na podejrzenie, jakoby żołnierzy do Polski wyprawili na rabunek. Czyżby mogli ich nasyłać ci, którzy ani zamyśleli bronią się pomścić potrójnych najazdów kozackich z Polski poczynionych w obiedwie ziemie. ? A jakie to owe i jak wielkie najazdy ? Takiemi były one, jakichby z rodu cyklopów pochodzić mający bracia olbrzymów okrutniej ledwo się dopuścili — — — o których strach wspominać.
Cóż my w odwet przedsięwzięli, dostojni panowie? nic takiego. Najcięższe albowiem bywają ciosy konieczności rozdrażnionej; temuby przyczytać należało, jeśliby sprawiedliwy ból coś ostrego z nas był wycisnął. My zaś wstrzymaliśmy dobytego miecza wściekłość, która z wielką trudnością wstrzymywaną bywa; myśmy te krzywdy woleli zdać na wasz sąd, aniżeli dostarczać wątku przykrym rozumowaniom albo gorszym gadaninom, i niezasłużenie przychodzić o podejrzenie, iż niestałą wiara nasza i że naruszonómi zostały przymierza. Rozważajcie to jedno umysłem sprawy boskie i ludzkie pojmującym dokładnie. Słuszniej-li wam byłoby zaniechać rzeczy, aniżeli nam poszukiwać? Żołnierze morawscy, w niewielkiej liczbie, nie tak wściekli, kilkakrotnie drażnieni, przekroczyli tylko granice polskie. Kozacy zaś trzy razy napadli nas, byliby tez po raz czwarty wtargnęli, gdybyśmy się nie byli oparli. Kozacy wkroczyli w kilka hufców, nabroili z dzikością wszelkie barbarzyństwo przechodzącą, nigdy od nikogo nie drażnieni, nie zatrzymując się w pograniczu, lecz po największych obszarach ziem naszych wdłuż i wszerz bieżeli, póki się na same krańce Austryi nie dostali. Wiadomo powszechnie, że kozacy srożej dokazywali niż nasi, większą jest naszych strata, której okupić nie można kilku beczkami złota. Ale może kto zarzuci, iż kozacy są to włóczęgi, a niemożna ich było powstrzymać; nasz zaś żołnierz snadno może być zatrzymanym przy znakach. My zaś nawzajem tak rzekniemy: tyle może i powinna mieć mocy i najjaśniejszego króla po-