Strona 38
ty ottomańskiej, aby Turków przeciwko królestwu polskiemu podbudzić. Prze żywy Bóg, co to za sumienność ludzka! Myż to mamy takie zamysły czynić, jakich się nam ani marzyło. "Wyprawiliśmy posłów, nie gwoli przymierzu, ani posiłkom, ani podbudzeniu Turków przeciwko komukolwiek, lecz aby przedłożyć stan rzpltej naszej przeciwko niegodziwym potwarcom, lecz jedynie dla pospolitego pokoju, co znamienitym rzeczom pospolitym Wenetów i Belgów, co najj. cesarzom, świetnym królom i królestwom Francyi, Anglii i waszemu — — wolno było i zawzdy będzie wolno.
Myśmy to Turka podburzyli? My z pogłosek niepłonnych dowiedzieliśmy się, że kozacy morzem czarnem najeżdżając Azya mniejszą i inne ziemie rozjątrzyli Turka i przywiedli do uzbrojenia sil swoich wprzódy, zanim posłowie nasi wybrali się w podróż; a oni czy już przyszli do Carogrodu lub nie, dotąd niewierny. My zaś więcej nic nie powiemy, aby te tak płonne zarzuty jakie nam czynią, zniweczyć. Wiemy że męski sąd doradza wam, w tych i tym podobnych baśniach donosicieli, przy mądrej stawać nieufności; bo jeśli chcemy poprzestać na samem oskarżeniu, jużci sama nawet niewinność nie bedzie niewinną. Przeto wśrod takowych rozgłaszań jeno o tę łaskę was błagamy, i oddawać ją gotowi nawzajem, — jeśliby coś niegodnego z paktami puszczano między ludzi, byście po wysłuchaniu drugiej strony ze źródła prawdy dochodzili tego, zanim lada pogłoskom zbyt powolnego nachylicie ucha. My już teraz poczytujemy li to za radę, doprawdy niedorzeczną a niepodobną do wierzenia, co niektórzy śmieli rozsiewać, jak obyście chcieli odzyskać Szląsk i przyłączyć go do korony polskiej. Rozumiemy, że li płochy człowiek jaki mniemać może, jakoby król Jmć i prześwietne rzpltej stany byli na tem, aby podstawę paktów i najdawniejszego ustępstwa i zrzeczenia się zaszłego między obudwoma królestwami, krom żadnej przyczyny chcieli wzruszyć i narazić wspólną pomyślność. To mówię wiary naszej pojęcie przechodzi, was ani podejrzywamy o to, więc suchą nogą, jak to mówią, omijamy. Ale i mowy naszej pasmo podetniemy, to tylko przydając, że nie ścierpimy, aby, jeśliby się jakie spory między prywatnem! osobami naszej ojczyzny a mie-
szkańcami waszego prześwietnego królestwa wszczynały, te nie wyradzały się w publiczne ukrzywdzenia. Spierających się odsyłać będziemy do sądów zwyczajnych, po rozpoznanie spraw; gwałt publiczny i prywatny ukarzemy niewątpiąc, że z tego to królestwa spotka nas równa kompensacya. Z tą tedy nadzieją, sporządziliśmy spis nazwisk kilku waszyńców i przestępstwa ich, na których nasi użalają się, że im albo krzywdy wyrządzili albo uciążliwościami ich przygnietli. Przeto prosimy króla Jmci i wielmożności waszych, aby się starali
o to, by nic tylko w tych szczególnych sprawach proces wytoczono wedle sprawiedliwości i paktów przepisu, ale by zarazem z tem samem usiłowaniem, o ile moc i powaga ich zdoła, wzbronili, żeby nikt, gdy przezacna droga prawa otworem stoi, potem nie rzucał się na niecna drogę czynu, a tem mniej żeby przez odwet, co często dotąd się stało, rzeczy obcych
i osób niewinnych nie przytrzymywano, wbrew naturze przymierza naszego i prawom sąsiedztwa. My równem wymierzeniem sprawiedliwości i słuszności wam zadosyć uczynimy, usiłując aby w Szląsku i innych z królestwem Cześkiem połączonych ziemiach, z pochwałą będziecie mogli wyrzec, co Temistokles niegdyś (jeśli małe wolno porównać z wielkiem) chcąc sprzedać wioskę, między innemi jej przymiotami, i tg najwyższą pochwałę przez woźnego obwoływać kazał, że ma dobrego sąsiada.
Odebraliście summę poselstwa naszego najprzewiel. i t d. panowie. Jeśli wy zupełne przyzwolenie wasze na to dacie, jak my pewną mamy otuchę, i odpowiedź z naszemi życzeniami zgodną, zaiste będzie to z dobrem obu królestw. Będzie on, wzrośnie, zakwitnie pospolity spokój, stateczna wspólność w obowiązaniach, bezpieczeństwo dróg, wolność handlu, który jest duszą i krwią rzpltych. Będzie owa wierna, owa braterska, owa wiosenna umysłów i ustawiczna, krom zimowej surowości, spokojność, piękność, zgoda, jakiej sobie po prześwietnym sejmie walnym obiecujemy, a szczególniej po łaskawem i wspanialem sercu króla Jmci. A jeśliby j. kr. mość kiedyś miał o nas niekorzystne zdanie jakie, niechże święta ta głowa — oby przy zdrowiu długo była w poważaniu i nietykalną błagamy — nic spokojniej nie wniesie do nieba, jak