Strona 44
Obywatelu i sukiennicy głogowscy i zielonogórscy, odstraszeni zostali od zwiedzania jarmarków polskich, ze strutą 4000 tal., ponieważ p. Wojciech z Przyjmą Przyjemski starosta kowalski, dla sprawy jakiej o dług, zachodzącej między nim a szlachcicem Janem Jerzym Stentschem panem na Przetaku, lubo może i winien wytoczyć ją przed sąd głogowski, wyraźnie odgrażał się, iż zatrzyma kupców księstwa głogowskiego, by sum sobie zadosyć uczynić. Przeto nietylko drogi są niebezpieczne, interesa mieszkańców Polski i Szląska narażone są, handel, bez którego wszystka rzeczpospolita ubożeje, upada i znika, cłu i opłaty królewskie, które jak słuszna składać chcemy, doznają znacznego uszczerbku.
Uskarża się p. Jan Grundmann, obywatel i sukiennik głogowski, że mu za sukno od wielu lat winna 480 zł. Anim Matthuana (?) pierwszego ślubu żona Jakóba Froblu obywatela poznańskiego, a po jego śmierci Jana Stamba (?) (1) burgrabiego poznańskiego, która niedawno umarła. Stambowi zmarłej mężowi, dziedzicowi i spadkobiercy, nakazano trzema dekretami króla Jmci polskiego, aby Grundinannowi należność zapłacił. Polecono magistratowi poznańskiemu wykonanie wyroku, ale magistrat, lubo wezwany kilkakrotnie, czynił wybiegi, a Grundmann swego odzyskać niemoże. Prosimy tedy za nim, aby, gdy w czasie pożaru głogowskiego caty majątek stracił, zwrócono mu należytość, boby się mógł tem pokrzepić* Mikołaj Komorowski z Żywca, fałszywie utrzymując że sługi jego w Szląsku obelżywie traktowano, że szlachciców polskich haniebnie ubito i powieszono, trzech szlachciców szląskich Wojczyckich gwałtem zabrawszy więzi dotąd, najgorszemi sposobami ich męczy, i innym Szlązakom wyrządza krzywdy. Niedawno obywatela i kupca cieszyńskiego, Wojciecha "Waśnikowskiego, człowieka niewinnego, gdy osobnym listem rady do cieszyńskiej bezpieczeństwo drogi przyrzekł owym mieszczanom, na drodze publicznej a królewskiej, przybrawszy sobie kilku towarzyszy do popełnienia występku, napadł na 5 wozów z winem, do Krakowa idących, zabrał je i samego kupca i sług jego związanych do swego zamku żywieckiego zaprowadziwszy, wtrącił do więzienia. A lubo król jmć pol-
----------
(1) O tym Stambie lub Stamecie zob. Przyczynki do dziejów polskich z archiwu miasta Wrocławia zebrano przez A. Mosbacha, str. 158 — 9.
ski, który, jak wiemy z doświadczenia, zawżdy troskliwy o słuszne wymierzenie sprawiedliwości, dekretem rozkazał Komorowskiemu, aby lupy wrócił prawnemu właścicielowi, odesłał jednak tylko cztery wozy. Piąty zań wóz jeszcze ma u siebie Waśnikowskiego, który ani słowem ni czynem nie obraził p. Komorowskiogo, w strasznem trzyma więzieniu, nie zmiękczony tyla znakomitych mężów instancyą, ani żadnej nadziei nie czyni iż go uwolni, póki nie złoży 4000 zł. okupu, jakoby był wzięty od jakiego Tatara. Wierna małżonka jego zapłaciła 1000 zł. A że taki postępek Kornorowskiego jest przeciwko chrześciańskiej pobożności i przyrodzonej ludzkości, upraszamy przeto, aby Waśnikowski został uwolnionym, otrzymał wynagrodzenie szkód i krzywd doznanych, i żeby sprawę swoją mógł wytoczyć przed sad właściwy.
Przypominamy tu, że król Jmć, najlepiej usposobiony dla Szląska, niejednym reskryptem n. p. z 3. listop. 1603 i z 20 marca 1612 postanowić raczył, aby szląscy kupcy zażywali dawnych zwyczajów i praw, a nowemi podatkami nie byli ciążeni, by poglównego nie płacili, niezwykłych myt od koni do wozu zaprzężonych, od towarów kupionych przez siebie a do życia niezbędnych nie składali, by ich podejrzanych towarów gwałtownie i niebezpiecznie nic rozbierano ni rozrzucano.
Te atoli przepisy mandatu królewskiego, jak świadomi tego kupcy nasi oznajmują, przekraczać zwykli tak żydzi, jako też inni celnicy, którzy w Gnieźnie, Powidzu, Inowrocławiu i w innych prowincyach nie od króla Jmci, lecz od innych mieli cła wypuszczone sobie w dzierżawę; ci częścią, tyle ściągają cła, ile się królowi Jmci płaci od naszych, pudeł i wiązek, częścią od towarów pozostałych i zbytecznych (superfluis), lubo opłata już przedtem ziszczoną została, znów pobierają.
Natrafia się takich celników rodzaj, którzy z nienasyconego łakomstwa i z chuci zysku, biednych furmanów tak obdzierać nic wstydzą się, iż od każdego konia, po złotemu, a czasem po dwa złote płacić ich przynaglają. Przeto wielu lęka się podejmować takiej podróży i furmanki do Polski. A lubo też kupcy do swoich wozów zakładają własne konie, nie najęte, celnicy jednak żądają od nich połowy pogłównego. Takto szczególniej żydzi, gnębiciele chrześcian, i inni poborcy cel, mnie-