Strona 54
den z obu królów wyprawił oratorów. A jeśliby tych nie przypuszczono, co, o ile wiadomo, nigdy nie stało się, — coby powiedzieli prześwietni stanowie, coby sami królowie? Gdyśmy tedy raz zostali przypuszczeni, przyjęci jako posłowie, słuchani jako tacy, ba nawet także dotąd zatrzymani najpewniejszą obietnicą pożądanej odpowiedzi, bezwątpienia teraz próżną nadzieją nie zwiodą nas. Co do p. Choińskiego, niewiadomo nam, że on od Schafgotscha kiedyś doznał krzywdy jakiej. Bo lubo mówią, że Schafgotsch najechał dom Choińskiego, stało się to zapewne dla słusznego odwetu, a raczej obrony, bo p. Choiński poprzednio wielokrotnie pakta i sąsiedztwo naruszył, i nadto konie i poddanych p. Schafgotscha uprowadził. Chcąc zaś odzyskać rzeczy swoje, gwałtem sobie za! brane, p. Schafgotsch puścił się w pogoń za nim, na co także na gruncie cudzym prawa zupełnie zezwalają. Ani się temu sprzeciwiają same słowa naszego przymierza, zwanego compactata opiewające: jeśli kto z królestw i prowincyi naszych, z zuchwalstwa, przeciwko prawu i sprawiedliwości, oraz publicznym i obopólnym przymierzom królestw naszych, uczynił wycieczkę lub najazd do królestwa albo kraju jednego, i tamże kupców albo furmanów przytrzymał lub złupił, ludzi zabił lub uprowadził, bydło spędził, ogniem pustoszył, lub jakimkolwiek sposobem szkodę i krzywdę zrządził, a dokonawszy występku lub zbrodni, albo bezpieczen z łupami, lub uchodząc przed goniącymi za nim, wrócił do domu lub na to miejsce gdzie zwykł przebywać: natenczas w owem królestwie starostowie onego powiatu i wszyscy mieszkańcy i całe sąsiedztwo, wezwani i powołani przez pokrzywdzonych i poszkodowanych, albo innych jakichkolwiek goniących za wrogiem, rozbójnikiem i burzycielem obopólnych przymierzów, winni obrażonym nieść pomoc, stawać zbrojno i mężnie, i usilnie gonić i śledzić szkodników i wichrzycieli pokoju publicznego i bezpieczeństwa. A jeśli złoczyńco gwoli obronie schronili się do jakich grodów lub warowni, albo miejsc ustronnych albo z przyrody obronnych, — powinni ostro i pilnie przypierać ich, oblężeniem ściskać ich samych, ich gości, towarzyszy, stronników, spólników, dobywać ich, przez to wszystkich przynaglać do poddania się, pociągać do zasłużonej
kary i do wrócenia i wynagrodzenia szkód zrządzonych zmuszać. Tyle co do formy paktów. A chociażbyśmy nawet przypuścili, na co jednak nic przystajemy, iż p. Choińskiego uszkodził p. Schafgotsch: sprawa ta jednak jest prywatna, nie dotycząca rzeczypospolitej, ani samego stanu prowincyi, tem mniej zaś może odwlec odprawę noszą, a to tem bardziej, że p. Choiński prawa swego którego, winien poszukiwać w właściwym sadzie, może dochodzić. Gdy więc w. w. jasno masz wyłożone, iż niemożna nic takiego słusznie wymyśleć dla czegoby nas tu dłużej zatrzymano, z poważaniem narodu waszego: upraszamy w. w. abyś z miłości ku nam przystojny koniec poselstwu naszemu położyć raczył. Koniec uwieńcza dzieło. " Odpowie Wolski: "Zawżdy starałem się panom Szlązakom, miłym sąsiadom moim, dobre świadczyć przysługi. Co gdy wwmmpanowie przyznawacie, i służby moje im były miłe, ja sobie nawzajem winszuję, ofiarując się gotowym do dalszych usług. Co do waszego poselstwa: niech wmmpanowie nie dziwują się, że król jmć i pp. senatorowie nieco głębiej rozważyli to samo poselstwo. Bo to jest coś niezwyczajnego i w tem królestwie niesłychanego, że stany mające króla same wyprawiają posłów, a że tych raczej sam król nie wysyła. My uznajemy Ferdynanda za króla, z nim król Jmć ma pakta, których pod żadnym pozorem naruszać nie można. Lecz król jmć i pp. senatorowie to wszystko zaniechali; uprzejmie słuchano wwmmpanów, lubo nie w obec króla Jmci, publicznie odpowiedziano wam i otrzymacie piśmienną odpowiedź pod autentyczną' pieczęcią. Niemasz żadnego inszego powodu odwłoki, dla czego wczoraj wam oddać pisma niemożna było i dziś niemożna, chyba przeto żeśmy tegoż samego dnia całkiem zajęci zakończeniem sejmu. Skoro zaś sejm zostanie zakończonym i sprawy publiczne pozałatwiane będą: potem inni oratorowie, których tu jest kilku, odbiorą odpowiedź, i wasze wiel możności także z odpowiedzią odprawione zostaną. To mi się zaś dziwnem wydaje, że wwmmpanowie tak usilnie domagacie się, byśmy cesarzowi nie pozwalali zaciągać żołnierzy. Każdemu bowiem państwu wolno i mieszkańcom wszystkich krajów, dokąd kogo ciągnie chęć, tam tez skłonić serce swoje i myśl swoją. Taką też ma wolność na-