Strona 63
waszą, jako prymasem królestwa i dyrektorem senatu, aby, jeśli pp. pryncypałowie nasi nie będą zadowoleni tą odprawą, przyjęcie tego pisma przez nas, ani im ujmy żadnej nie sprawiło, ani nam przyczytane być nie mogło za złe. Będąc bowiem mandataryusze i mając zlecenie pewnemi i ścisłemi granicami określone, niechcemy, aby, cokolwiek mamy w zleceniu, to wydało się nieprzyzwoitem i nieprzystojnem. Przeto prosimy waszej Przewielebności, abyś raczył pomnieć ńa tę naszę protestacyą, swoje wyłuszczyć myśli, i wybaczyć nam, że niespodzianą tą interpellucyą (która każdemu z nas jest niemiła) waszę Przewielebność zatrudniać nam przyszło. Pana Boga błagamy, aby waszej Przewielebności użyczył długiego życia, spokojnej starości, coraz większej godności i obfitego błogosławieństwa boskiego, abyś urząd ten, który pełnisz z wielką powagą i zasługą, i nadal sprawować mógł ku dobru rzeczypospolitej. Gotowiśwy tę dobrotliwość waszę u pp. pryncypałów naszych zalecić zaslużonemi pochwałami, i naszemi służbami odwdzięczyć, o ile możności. "
Odpowie arcybiskup nieco wzruszony: "Wielmożni i dostojni panowie! Przyznawani szczególną ludzkość waszę, ie się wwminciom podobało do mnie przyjść i przemówić, co dla mnie jest zaszczyt wielki. Niema zaś za co dziękować mnie, że was przypuściłem, ponieważ jest obowiązkiem moim przyjmować wszystkich, słuchać wszystkich, a wcale nie odmawiać przystępu tym, którzy od królestwa czeskiego i przyłączonych ziem wyprawieni byli jako tak znakomici posłowie. Co zaś do punktu pierwszego: obiecano wwmmciom i dziś oddano odpowiedź, jaką wczoraj w senacie nietylko odczytano, ale nawet jednomyślnie przyjęto. Bynajmniej nie przeczę, że poprawiono ją cokolwiek, a potem dano ją wielkiemu sekretarzowi kor. do przepisania i expcdyowania, bo to jemu z urzędu się należy. Raczcie zaś wiedzieć wwmmpanowie, iz życzeniem senatu i posłów ziemskich jest, aby traktaty między koroną polską a królestwem Cześkiem i skonfederowanemi ziemiami zawarte pozostawały w całości i nienaruszone. Jeśli tego wyrażnie w odpowiedzi nie wypowiedziano ni temiż słowami: niechaj jednak wierzą statecznie wwmmcie, że pp. senatorowie i koło rycerskie życzą gorąco, aby dawne sąsiedztwo i przyjaźń między nami obopólnie zadzierzono. Że to tuk jest,