Strona 64
przyświadczy wszystek senat, przyświadczy jw. wojewoda łęczycki (1), który szczególnym przypadkiem tu się znajduje i wie, juk my się staramy o spokojność i pokój pospolity z ościennemi ziemiami. Lubo zaś tu nasza wola nie wyraźnemi słowy w piśmie naszem wypowiedziana, o niej jednak powątpiewać nie wypada, bo poznaliście przez publiczne oświadczenie wszystkich, staranie nasze i stateczność naszę w stałem zachowaniu traktatów. Ani się nie godzi podejrzywać zacności senatu, jakobyśmy inaczej mówili a inaczej pisali. Chcemy, aby ta sama, odpowiedź, jakąśmy publicznie objawili, także na piśmie była wypowiedzianą, a nie zezwolimy, aby coś za publiczną uchwalą, za publiczną powagą, wbrew paktom, niezgodnie z dobrem sąsiedztwem polecono. Z tej strony ww. mińcie możecie być bezpieczni. Co do drugiego punktu: nic rozumieliśmy, aby zażalenia przez ww. mmciów, podane, wymagały odpowiedzi jakiej, ponieważ ww, mmcie w swojej propozycyi, jak się zdawało, gwoli czasów ciężkości puściliście je w niepamięć. Zaiste taką teraz jest i tak jawną ona ciężkość, że ani między wojskowymi, ani w rzeczypospolitej spokojnej, karność dostatecznie utrzymywaną być nie może. — Ponieważ zaś jw. hrabia z Komorowa, w. Choiński i inni mieli także zażalenia, zapewne ważne i ostre, które teraz przedłożyli, tośmy je także pismem zawrzeć i waszmosciom oddać postanowili, aby, jeśli wy zadosyć uczynicie, i wy po nas mogliście się spodziewać wymiaru sprawiedliwości. Namawiano się wprawdzie na sejmie o nowej konstytucyi przeciwko najezdnikom, mającym być zapozywani albo przed sądy grodzkie albo ziemskie, albo trybunały, lub przez instygatora kor. przed sąd zadworny j. kr. mci. Lecz później zaniechano tej konstytucyi, ponieważ nietylko owe sądy taksamo są rozwlekłe (prolixa), lecz w paktach nadto inny sposób jest naznaczony t. j. kommissye. Te atoli przez prywatnych ludzi wyrządzone i doznane krzywdy w niczem nie przeszkodzą, aby pokój pospolity i spokojność z wami zadzierzano. Wiedzą ww. mmcie, że królestwo polskie jest bardzo przestronne, obfituje w ludność liczną, której różne są i umysły
--------------------------
(1) Adam Czankowski.