Strona 66
źnej. Jesteśmy bowiem sługi nie jednej tylko rzeczypospolitej, ale czterech różnych, i sprawę zdawać obowiązaniśmy licznym panom, celującym roztropnością i powagą, którzyby obwiniać nas mogli, jakobyśmy nie dosyć byli przezorni, ni oględni, ni wierni, gdybyśmy dwuznacznego sensu odpowiedzi piśmiennej nie przedsięwzięli roztrząsać. Teraz, gdy przewielebność wasza tak szczere i jasne przełożyłeś nam oświadczenie, że senat i rzeczpospolita pilnie starają się o zachowanie obopólnych traktatów, i że tak też trzeba zrozumieć odpowiedź na piśmie nam podaną: przyjęliśmy to za obowiązujące nas, ufając owemu jasnemu wyłożeniu i nastąpić mającemu zatwierdzeniu stateczności i trwałości paktów, nie obawiając się, aby jawnie lub potajemnie % tego królestwa nie czyniono nieprzyjacielskich najazdów ni wycieczek w nasze prowincye. O tej wierności zapewniono nas nietylko publicznie uroczystem oświadczeniem, aleśmy się także dowiedzieli z prywatnych dokumentów i świadectw, że wszystka rzeczpospolita tego kwitnącego królestwa nietylko ma wstręt do wszelkich zamysłów przeciwko naszym ziemiom, ale życzy sobie też, aby pokój z nami, oraz stara przyjaźń i sąsiedztwo szczerze i święcie były zachowane. Zresztą co do sensu piśmiennej odpowiedzi jak ją mamy zrozumieć, doniesiemy naszym panom pryncypałom, nic bardziej nie życząc nad to żeby te same słowa w piśmie nam danem zostały umieszczone, czemby wszelka wątpliwość została uchyloną. Co zaś do zażaleń, osobnem pismem objętych, są one dwojakie: jedne z nich puściliśmy w niepamięć gwoli spokojności pospolitej, i paktom poźniej coraz bardziej wzmocnić się mającym; zażaleń atoli prywatnych ludzi nie przepomnieliśmy. Po tamtych należą skargi publiczne, potrójne kozaków najazdy, które wszystkiej rzeczypospolitej zaszkodziły: rany tu, jak powiedzieliśmy, gwoli dobru pospolitemu, przy umiarkowaniu umysłów, gdyż wy toż samo uczyniliście, trzeba uśmierzyć lub załagodzić. Drugiego zaś rodzaju były skargi prywatne, dotyczące skarg bardzo wielu Szlązaków; tych zaś nie przepomnieliśmy ani poczytaliśmy za darowane, lecz wyraźne prosiliśmy w mowie naszej, aby w tych sprawach proces wytoczono wedle sprawiedliwości, co stać się inaczej niemoże jeno przez wynagrodzenie poszkodowanych,