Strona 69
pospolitej. Wiadomo zaś było posłom szląskim, że większa część sędziów sprawie ich bardzo sprzyjała; dlatego bądź sami, bądź za radą osób poufnych poczytali za przyzwoite i potrzebne, trybunałowi sprawę swoją przełożyć, a to tem bardziej, że całe ono kollegium pragnęło poznać ich piśmienną odprawę, do czego posłom dobrą podali sposobność tameczni ich przyjaciele, mianowicie p. Maniecki, marszałek i dyrektor trybunału, bliski krewny Kochtyczkiego i Maltzana. Tenże z p. Lisieckim odwiedziwszy postów w ich gospodzie, zaprosił ich do siebie. U marszałka Maniackiego zastali siedmiu panów assessorów. Tym Dornawius przekładał, że w Warszawie przed senatorami, kołem rycerskiem i wszystką rzecząpospolitą dwa razy żądali odpowiedzi opiewającej iż panowie stanowie wszystkiej korony polskiej chcą traktaty z naszemi ziemiami zachować, a nic nieprzyjacielskiego przeciwko nim ani przedsiębrać ani dopuszczać. Chociażeśmy rozumieli, że w piśmiennej danej nam odpowiedzi zawarte będą tak same jasne i wyraźne słowa, jakby przysłuszało, wszelako znachodzą się w niej bądź ostre bądź niepotrzebne, bądź ciemne słowa, które można wykładać tak lub inak. Wprawdzie trzymamy się okrągłego, jasnego oświadczenia, jakie nam dal arcybiskup, jako prymas królestwa, imieniem wszystkiej korony polskiej, po dwa razy publicznie przed licznem zgromadzeniem senatorów i wszystkiej rzeczypospolitej, potem też prywatnie w swojem pomieszkaniu w obec wielu panów polskich, poczytując tę to rezolucyą za daną nam ostateczną odpowiedź. Zrozumieliśmy pismo sobie dane w ten sens, żeby między królestwami polskiem a czeskiem i przyłączonemi ziemiami korony czeskiej pozostawała dobra przyjaźń i sąsiedztwo dobre przy zachowaniu dawnych i nowych przymierzów, i żeby przeciwko im nic ani potajemnie ani otwarcie nie czyniono. Ponieważ za. ś może nasi panowie pryncypałowie nie będą zadowoleni tą piśmienną odprawą, my zaś jako mandataryusze i sługi rzeczypospolitej, jak to uczyniliśmy u p. arcybiskupa, postanowiliśmy i w tem tu miejscu przed panami sędziami trybunalskimi, jako reprezentantami rzeczypospolitej, ku własnej swojej uchronię, i aby to naszym panom pryncypałom żadnej nie sprawiło ujmy, — uroczystą i przystojną założyć protestacyą, upraszając ich, aby pomnąc na nią chcieli przyczyniać się do zacho-